Miniaturowe ptaki sprzed 40 tysięcy lat odkryte w jaskini Hohle Fels
- Przez kruku --
- Wednesday, 05 Aug, 2026
W jaskini Hohle Fels w południowo-zachodnich Niemczech archeolodzy odkryli dwie miniaturowe figurki ptaków wyrzeźbione z kości słoniowej mamuta około 40 tysięcy lat temu. Niewielkie rzeźby należą do najstarszych znanych przykładów sztuki figuratywnej i świadczą o niezwykłej zdolności paleolitycznych twórców do obserwowania świata zwierząt.
Odkrycie w warstwach oryniackich
Figurki zostały odnalezione przez archeologów z Uniwersytetu w Tybindze podczas badań prowadzonych w jaskini Hohle Fels w Jurze Szwabskiej. Stanowisko, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, od lat dostarcza wyjątkowych przykładów sztuki pochodzącej z epoki lodowcowej.
Obie rzeźby spoczywały w głębokich warstwach oryniackich. Choć pochodzą z tej samej warstwy archeologicznej, znaleziono je w odległości około półtora metra od siebie. Nie można więc stwierdzić, czy wykonała je jedna osoba. Mogły powstać w różnym czasie, a nawet być dziełem twórców należących do odmiennych pokoleń.
Profesor Nicholas Conard, kierujący badaniami archeologicznymi w Hohle Fels, uznał znalezienie figurek za „Odkrycie Roku”. Znaczenie zabytków wynika nie tylko z ich wieku, lecz również z niewielkich rozmiarów, staranności wykonania oraz sposobu przedstawienia ptaków.
Najmniejsza rzeźba z epoki lodowcowej w Jurze Szwabskiej
Jedna z figurek przedstawia ptaka z szeroko rozpostartymi skrzydłami. Mierzy zaledwie dwa centymetry długości, centymetr szerokości i pół centymetra wysokości. Jest najmniejszą znaną rzeźbą z epoki lodowcowej odkrytą dotychczas na obszarze Jury Szwabskiej objętym ochroną UNESCO.
Dla porównania większość znalezionych w tym regionie dzieł sztuki figuratywnej ma od trzech do dziewięciu centymetrów. Nowe zabytki wyróżniają się również wyjątkowo małą masą. Jedna figurka waży około 1,3 grama, druga natomiast zaledwie 0,7 grama.
Mimo tak niewielkich rozmiarów ich twórcy zdołali umieścić na powierzchni kości słoniowej drobne szczegóły anatomiczne. Ptak przedstawiony w pozycji spoczynkowej ma wydatne, okrągłe oczy. Na drugiej figurce wyraźnie zaznaczono dziób oraz równoległe nacięcia na skrzydłach, które najprawdopodobniej symbolizują pióra.
Figurka ptaka z rozpostartymi skrzydłami nie zachowała się w całości. Brakuje fragmentu lewego skrzydła, którego archeologom nie udało się dotychczas odnaleźć.
Paleolityczni artyści obserwowali zachowanie zwierząt
Zdaniem Nicholasa Conarda figurki nie są jedynie uproszczonymi przedmiotami przypominającymi ptaki. Ich autorzy musieli uważnie obserwować żywe zwierzęta, a następnie przełożyć swoje spostrzeżenia na formę rzeźbiarską.
Jeden z ptaków został ukazany w szerokiej, spłaszczonej pozycji. Jego głowa znajduje się blisko tułowia, a nogi są podwinięte pod ciało. Naukowcy przypuszczają, że może to być ptak odpoczywający, siedzący na gnieździe albo wysiadujący jaja.
Druga figurka ma szeroko rozłożone skrzydła i wydłużoną szyję. Mogła przedstawiać ptaka w locie lub podczas lądowania na wodzie. Nie można jednak wykluczyć, że artysta uchwycił zachowanie związane z odstraszaniem przeciwnika albo ptasimi zalotami.
Takie przedstawienia są szczególne na tle znanej sztuki epoki lodowcowej. Większość europejskich rzeźb zwierzęcych z tego okresu ukazuje stworzenia w pozycjach statycznych. Figurki z Hohle Fels zdają się natomiast przedstawiać konkretne czynności, a więc nie tylko wygląd ptaków, lecz także ich zachowanie.
Jaki gatunek przedstawiają figurki?
Naukowcy nie zidentyfikowali dotychczas jednoznacznie gatunku wyrzeźbionych ptaków. Jedną z rozważanych możliwości jest pardwa, której kości często występują na stanowiskach archeologicznych w tym regionie.
Pod uwagę brany jest również głuszec, inne spokrewnione z nim ptaki łowne, a także niektóre gatunki ptaków drapieżnych. Dokładność, z jaką zaznaczono oczy, dziób, skrzydła i postawę zwierząt, pozwala stawiać takie pytania, ale nie dostarcza jeszcze podstaw do ostatecznego rozstrzygnięcia.
Niezależnie od gatunku figurki pokazują, że ich twórcy dobrze znali otaczającą ich przyrodę. Ptaki nie zostały przedstawione jako abstrakcyjne symbole pozbawione indywidualnych cech. Ich pozycje i detale sugerują bezpośrednią obserwację zwierząt w naturalnym otoczeniu.
Ptaki jako charakterystyczny motyw Hohle Fels
Nowe odkrycie może również świadczyć o istnieniu odrębnych tradycji artystycznych rozwijających się w poszczególnych społecznościach Jury Szwabskiej.
Około 25 lat temu w Hohle Fels odnaleziono inną figurkę ptaka wodnego, także wyrzeźbioną z kości słoniowej mamuta. Po odkryciu dwóch kolejnych miniatur z jaskini znane są już trzy paleolityczne przedstawienia ptaków.
Sytuacja wygląda inaczej w trzech pozostałych ważnych stanowiskach sztuki epoki lodowcowej, położonych na tym samym obszarze wpisanym na listę UNESCO. Znaleziono tam liczne rzeźby mamutów, lwów jaskiniowych, dzikich koni i innych zwierząt, ale nie odkryto przedstawień ptaków.
Może to oznaczać, że artyści działający w Hohle Fels byli szczególnie zainteresowani właśnie tą grupą zwierząt. Społeczności zajmujące się obróbką kości słoniowej mogły wybierać odmienne motywy i przypisywać określonym zwierzętom szczególne znaczenie. W rezultacie poszczególne stanowiska mogły zyskiwać własny, rozpoznawalny charakter artystyczny.
Znaczenie pozostaje zagadką
Nie wiadomo, dlaczego ptaki były ważne dla łowców-zbieraczy zamieszkujących Hohle Fels około 40 tysięcy lat temu. Figurki mogły być osobistymi talizmanami, symbolami określonej grupy albo przedmiotami związanymi z opowieściami i rytuałami, po których nie zachowały się inne ślady.
Ich miniaturowe rozmiary mogły ułatwiać przenoszenie, lecz samo przeznaczenie rzeźb pozostaje nieznane. Archeolodzy dysponują materialnymi przedmiotami, ale nie mają dostępu do znaczeń, jakie nadawali im ich twórcy.
Dwie figurki zostaną zaprezentowane niedaleko miejsca odkrycia, w Muzeum Prehistorii i Sztuki Epoki Lodowcowej w Blaubeuren. Będą centralnym elementem wystawy „Lekkie jak piórko, ciężkie od badań: odkryj miniaturowe ptaki sztuki epoki lodowcowej”, czynnej do 4 kwietnia 2027 roku.
Odkrycie z Hohle Fels pokazuje, że już około 40 tysięcy lat temu człowiek potrafił nie tylko precyzyjnie obrabiać kość słoniową mamuta, lecz także przedstawiać zwierzęta w charakterystycznych pozach. Choć znaczenie miniaturowych ptaków pozostaje nieuchwytne, ich forma zachowała świadectwo uważnego spojrzenia na przyrodę i rozwiniętej wyobraźni artystycznej ludzi epoki lodowcowej.
źródło: Uniwersytet w Tybindze

