Chyba wtorek. Nie wiem. Dzień jak każdy inny. Straciłem rachubę. Wakacje są, szczęśliwi czasu nie liczą… Ktoś kiedyś powiedział, że każdy nowy dzień jest…
Czytaj więcej
I Wojna Światowa nigdy specjalnie mnie nie interesowała. Być może było to spowodowane tym, że w bliskiej odległości zamieszkania niewiele się z tego…
Czytaj więcej
Było późne, lipcowe popołudnie 1995 roku . Upalny dzień dał mi się dzisiaj we znaki i teraz głowa ciąży, a oczy przymykają się powoli. Dźwięk telefonu…
Czytaj więcej
Karta 77 – nie, nie jestem epigonem czeskiej opozycji politycznej. Wypełniam karty katalogowe muzealiów. Najnudniejsza robota, jaka może być. Całą… Czytaj więcej
Nastąpiła eksplozja. Poczułem jak coś kaleczy mi plecy. Obróciłem się: ujrzałem przerażoną twarz Olka. Nagle oczy zaszły mi mgłą. Zapadła całkowita… Czytaj więcej