Poszukiwania.pl
Poszukiwania.pl
Friday, 07 Aug 2026 00:00 am
Poszukiwania.pl

Poszukiwania.pl

Pod spokojną powierzchnią Dardaneli spoczywa ponad sto wraków związanych z jedną z najkrwawszych kampanii I wojny światowej. Dziś część tego zatopionego pola bitwy tworzy Podwodny Park Gallipoli – miejsce, w którym historia wojskowości spotyka się z archeologią, ochroną przyrody i turystyką nurkową.

Flota ukryta pod wodami Dardaneli

Wybrzeże Gallipoli w północno-zachodniej Turcji sprawia dziś wrażenie spokojnego miejsca wypoczynku. Wody Dardaneli, 70-kilometrowej cieśniny łączącej Morze Egejskie z Morzem Marmara, mienią się w słońcu, a plaże w okolicach Çanakkale przyciągają turystów. Zaledwie kilka metrów pod powierzchnią rozciąga się jednak krajobraz ukształtowany przez wojnę.

Na dnie cieśniny spoczywają dziesiątki okrętów i statków zatopionych podczas kampanii dardanelskiej. Ich stalowe kadłuby, przez ponad sto lat poddawane działaniu słonej wody, tworzą obecnie jeden z najbardziej niezwykłych zespołów wraków dostępnych dla nurków.

Obszar ten funkcjonuje jako Podwodny Park Gallipoli, nazywany również Podwodnym Parkiem Çanakkale. Jego rozwój jest częścią inicjatywy Derin Miras, czyli „Głębokiego Dziedzictwa”, prowadzonej wspólnie przez Dyrekcję ds. Zabytków Gallipoli oraz Konsorcjum Mostu Çanakkale z 1915 roku.

Celem przedsięwzięcia jest nie tylko udostępnienie wraków zwiedzającym, lecz także ochrona podwodnego dziedzictwa, rozwój badań oraz zachowanie pamięci o ludziach, którzy zginęli podczas walk.

Jedna z najkrwawszych kampanii Wielkiej Wojny

Dardanele stały się areną intensywnych działań wojennych między kwietniem 1915 a styczniem 1916 roku. Brytyjskie i francuskie siły morskie próbowały przedrzeć się przez cieśninę, dotrzeć do Stambułu i otworzyć drogę zaopatrzeniową prowadzącą do Rosji.

Operacja zakończyła się porażką. Walki na morzu i lądzie pochłonęły setki tysięcy ofiar po obu stronach konfliktu, a Gallipoli zapisało się w historii jako jedna z najbardziej niszczycielskich kampanii militarnych początku XX wieku.

Pozostałością tych wydarzeń jest podwodne pole bitwy obejmujące ponad sto wraków. Spośród nich do kontrolowanego nurkowania udostępniono 29 stanowisk: 27 zatopionych jednostek oraz dwa obszary rafowe.

Teren znajduje się obecnie w granicach Narodowego Parku Historycznego Półwyspu Gallipoli, wpisanego na Listę Wstępną UNESCO. Prezes Dyrekcji ds. Zabytków Historycznych Gallipoli İsmail Kaşdemir określa go jako jedno z najważniejszych miejsc nurkowych na świecie.

Od płytkich wraków po głębokość 72 metrów

Szczególną cechą parku jest zróżnicowanie dostępnych stanowisk. Wraki znajdują się na różnych głębokościach, dzięki czemu mogą je oglądać zarówno początkujący nurkowie, jak i doświadczeni specjaliści od nurkowania technicznego.

Jednym z najłatwiej dostępnych obiektów jest SS „Milo”, spoczywający na głębokości około siedmiu metrów. Dla osób rozpoczynających przygodę z nurkowaniem wrakowym może być pierwszym bezpośrednim spotkaniem z materialną pozostałością wojny sprzed ponad stu lat.

Na głębokości 13 metrów znajduje się HMS „Louis”, brytyjski niszczyciel zatopiony w 1915 roku. Przenikające przez wodę światło odsłania jego stalową konstrukcję, zachowaną niczym podwodna kapsuła czasu.

Najtrudniejsze stanowiska przeznaczone są dla odpowiednio przygotowanych nurków technicznych. Wraki okrętów i jednostek podwodnych znajdują się tam na głębokości dochodzącej do 72 metrów. Do tej grupy należy HMS „Triumph” – brytyjski pancernik, którego eksploracja wymaga specjalistycznego wyszkolenia, właściwego wyposażenia i starannego zaplanowania zejścia.

Nie wszystkie zatopione jednostki są zatem dostępne dla każdego. Park oferuje szeroki zakres tras, lecz poziom trudności poszczególnych stanowisk wyznaczają głębokość, warunki panujące pod wodą oraz charakter samego wraku.

Okręty, które stały się świadectwem kampanii

Na dnie Dardaneli spoczywają jednostki reprezentujące różne epizody kampanii. Wśród nich znajdują się HMS „Majestic” oraz HMS „Ocean”, który zatonął po wejściu na minę 18 marca 1915 roku.

Pod wodą zachowały się również okręty podwodne: australijski AE2 oraz brytyjski E14. Innym imponującym obiektem jest mierzący 121 metrów SS „Carthage”, storpedowany przez niemiecki U-Boot.

Każdy z wraków jest nie tylko zabytkiem techniki wojskowej, lecz także miejscem związanym z losem załogi. Yusuf Kartal, kierujący Grupą Planowania i Projektów przedsięwzięcia, zwraca uwagę, że historia Gallipoli obejmuje ludzi przybyłych z wielu części świata.

W kampanii uczestniczyli między innymi żołnierze z Australii, Kanady, Senegalu, Francji i Irlandii. Z tego powodu zatopione jednostki nie należą wyłącznie do historii jednego państwa. Tworzą wspólne, choć tragiczne dziedzictwo wielu narodów.

Z wojennych wraków powstały żywe rafy

W ciągu ponad stu lat zatopione okręty przeszły niezwykłą przemianę. Konstrukcje, które niegdyś służyły prowadzeniu wojny, stały się siedliskiem organizmów morskich.

Ich kadłuby porosły algami i koralowcami, a wnętrza oraz szczeliny zapewniły schronienie licznym gatunkom ryb. Instruktor nurkowania Rıza Birkan opisuje otoczenie chronionych wraków jako „podwodną oazę bioróżnorodności”.

Zatopione konstrukcje pełnią również funkcję naturalnej przeszkody dla nielegalnego trałowania. Sieci rybackie zaczepiają się o wystające elementy wraków, co zniechęca łodzie do prowadzenia połowów w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Paradoksalnie pozostałości pola bitwy pomagają więc chronić współczesny ekosystem.

Aby ograniczyć szkody powodowane przez ruch turystyczny, na terenie parku wprowadzono bezkotwiczkowe systemy cumownicze. Dzięki nim łodzie nurkowe nie muszą opuszczać kotwic w pobliżu stanowisk, co zmniejsza ryzyko uszkodzenia zarówno historycznych konstrukcji, jak i rozwijającego się wokół nich życia morskiego.

Walka z korozją stuletniej stali

Udostępnienie wraków wymaga jednocześnie ich stałej ochrony. Słona woda nieustannie oddziałuje na żelazne i stalowe elementy jednostek, prowadząc do postępującej korozji.

W ramach projektu zastosowano ochronę katodową. W pobliżu wraków umieszczane są bloki wykonane z cynku, aluminium lub miedzi, pełniące funkcję anod ofiarnych. To one ulegają korozji zamiast zasadniczych części zatopionych statków i okrętów, spowalniając degradację ich konstrukcji.

HMS „Louis” został pierwszym wrakiem objętym tym systemem w ramach inicjatywy Derin Miras. Instalację nowych anod udokumentował szwedzki fotograf Alex Dawson, zdobywca tytułu Fotografa Podwodnego Roku 2024. Wydarzeniu towarzyszyło również zejście na głębokość 13 metrów tureckiego freedivera Bilge Cingigiraya, posiadacza rekordu Guinnessa.

Działania te pokazują, że park nie jest jedynie atrakcją turystyczną. Stanowi również teren wdrażania rozwiązań, które mają przedłużyć istnienie podwodnych zabytków i umożliwić ich badanie w kolejnych dekadach.

Podwodne miejsce pamięci

Gallipoli przyciąga nurków różnorodnością wraków, lecz sens tego miejsca wykracza poza sport i turystykę. Każda z zatopionych jednostek pozostaje świadectwem kampanii, w której tysiące ludzi spotkały się w obcym kraju jako przeciwnicy.

Yusuf Kartal podkreśla potrzebę uświadomienia sobie rozmiaru cierpienia, jakie rozegrało się na tych wodach. W tym kontekście przywoływane są słowa Mustafy Kemala Atatürka skierowane do rodzin zagranicznych żołnierzy poległych pod Gallipoli: „Oni, straciwszy życie na tej ziemi, stali się również naszymi dziećmi”.

Ponad sto lat po zakończeniu walk zatopiona flota nie jest już wyłącznie pozostałością klęski militarnej. Wraki stały się zabytkami, siedliskami morskiego życia oraz miejscami pamięci, nad którymi opiekę sprawują archeolodzy, inżynierowie i nurkowie.

Podwodny Park Gallipoli pozwala oglądać historię w przestrzeni, w której rzeczywiście się wydarzyła. Rdza, stal i porastające kadłuby organizmy morskie tworzą krajobraz przypominający, że ślady wojny mogą z czasem zyskać nowe znaczenie – nie tracąc przy tym ciężaru ludzkich losów, które reprezentują.


źródło: Historyczny Park Podwodny Gallipoli

fot. Historyczny Park Podwodny Gallipoli