Poszukiwania.pl
Poszukiwania.pl
Thursday, 06 Aug 2026 00:00 am
Poszukiwania.pl

Poszukiwania.pl

Upadek rzymskiej władzy w Panonii nie doprowadził ani do wyludnienia regionu, ani do całkowitego zastąpienia jego mieszkańców przez przybyszów. Analiza DNA 314 osób pochowanych między okresem rzymskim a wczesnym średniowieczem pokazuje, że na dawnym pograniczu cesarstwa powstały społeczności łączące potomków ludności prowincjonalnej, migrantów z północy oraz ludzi o mieszanym pochodzeniu.

Genetyczny obraz rzymskiego pogranicza

Badanie opublikowane w czasopiśmie „Science” objęło szczątki odkryte na siedmiu cmentarzyskach położonych na Małej Nizinie Węgierskiej – od obszarów na wschód od Jeziora Nezyderskiego po północno-zachodnie Węgry. Naukowcy połączyli analizę starożytnego DNA z badaniami wyposażenia grobowego oraz danymi izotopowymi, które pozwalają wnioskować o mobilności i sposobie odżywiania badanych osób.

Dzięki temu możliwe stało się odtworzenie przemian zachodzących między III a VI wiekiem n.e. wzdłuż dawnej rzymskiej granicy na Dunaju. Wyniki ukazują społeczeństwo znacznie bardziej zróżnicowane, niż sugerowałby prosty podział na mieszkańców cesarstwa i napływających spoza jego granic „barbarzyńców”.

Panonia przez stulecia należała do najważniejszych regionów granicznych Cesarstwa Rzymskiego. Forty, drogi i ośrodki miejskie, między innymi Carnuntum oraz Arrabona – dzisiejszy Győr – łączyły prowincję z rozległymi sieciami militarnymi i handlowymi imperium.

Analiza genomów 68 osób pochodzących z dwóch cmentarzysk z okresu rzymskiego odzwierciedla ten powiązany i mobilny świat. U większości badanych stwierdzono pochodzenie związane z południową Europą, ale pojawiły się również ślady powiązań genetycznych z Azją i Afryką. Panonia nie była zatem odizolowanym pograniczem zamieszkanym przez jednorodną ludność, lecz częścią kosmopolitycznego cesarstwa.

Ludność pozostała po odejściu administracji

Na początku V wieku rzymska władza w regionie wyraźnie osłabła. Opuszczano fortyfikacje, miasta traciły wcześniejsze znaczenie, a Panonia przechodziła kolejno pod kontrolę Hunów, Gotów, Herulów i innych grup.

Zanik struktur administracyjnych nie oznaczał jednak zniknięcia miejscowej ludności. Część potomków mieszkańców rzymskiej prowincji pozostała na miejscu, nawet gdy do regionu zaczęły napływać społeczności pochodzące z terenów leżących na północ od Dunaju.

Największą zmianę genetyczną dostrzegli badacze w szczątkach 246 osób pochowanych na pięciu cmentarzyskach z VI wieku. W ich genomach znacznie częściej występowało pochodzenie północnoeuropejskie, co wskazuje na znaczną migrację na obszar dawnej prowincji.

Migracja związana z ekspansją Longobardów

Najbardziej prawdopodobnym kontekstem politycznym tych przemieszczeń była ekspansja królestwa Longobardów. Grupy longobardzkie osiedliły się początkowo na północ od Dunaju, a około 500 roku n.e. rozszerzyły swoją władzę na Panonię. W 568 roku znaczna część Longobardów przeniosła się do Italii, gdzie utworzone przez nich królestwo przetrwało do końca VIII wieku.

Dane genetyczne nie wskazują jednak na pojedynczą inwazję ani na jednorazowe przybycie zwartej populacji. Przedstawiają raczej długotrwały proces migracji, któremu towarzyszyły stałe kontakty ze społecznościami mieszkającymi dalej na północ.

Taki obraz podważa uproszczone wyobrażenie o okresie wędrówek ludów jako epoce, w której całe, jednolite społeczności przemieszczały się przez Europę i zastępowały napotkaną ludność. W Panonii następowały kolejne fale przybyszów, mniejsze migracje, lokalne sojusze oraz stopniowe mieszanie się grup o odmiennym pochodzeniu. Ludność regionu uległa głębokiej przemianie, lecz nie doszło do jej całkowitej wymiany.

Hegykő: społeczeństwo elitarnych rodów

Szczególnie wymownych dowodów dostarczyły cmentarzyska w Hegykő i Szeleste. Na pierwszy rzut oka oba należały do podobnego świata kulturowego. Korzystały z nich społeczności z VI wieku, w których żyli ludzie zarówno o północno-, jak i południowoeuropejskim pochodzeniu. Ich organizacja społeczna była jednak zasadniczo odmienna.

W Hegykő osoby o dominującym północnoeuropejskim pochodzeniu należały do rozbudowanych, biologicznie spokrewnionych rodzin. Niektórych członków tych rodów pochowano z bronią, zapinkami i innymi prestiżowymi przedmiotami. Analizy izotopowe wskazały również, że mieli oni dostęp do lepszego pożywienia.

Wyniki sugerują, że miejscowa władza była skupiona w rękach elitarnych grup rodzinnych. Pozycja społeczna i bogactwo mogły być przekazywane w obrębie rodów, pozwalając wybranym liniom utrzymywać uprzywilejowaną pozycję przez kolejne pokolenia.

Szeleste: wspólnota oparta na integracji

Inaczej wyglądała społeczność korzystająca z cmentarzyska w Szeleste. Badacze rozpoznali tam mniej rozległe związki pokrewieństwa, a poszczególne rodziny skupiały osoby zarówno o północnym, jak i południowym pochodzeniu.

Nie wyłania się z tego obraz zamkniętego rodu przybyszów, oddzielonego od wcześniejszej ludności. Cmentarzysko dokumentuje raczej społeczność, w której ludzie o różnym pochodzeniu tworzyli bliskie więzi rodzinne.

Porównanie obu stanowisk pokazuje, że podobne przedmioty grobowe i obyczaje pogrzebowe nie musiały oznaczać identycznej organizacji społecznej. W jednej osadzie mogła dominować powiązana więzami krwi elita, podczas gdy w sąsiedniej wspólnota rozwijała się dzięki mieszanym rodzinom i mniej hierarchicznym relacjom. Nie istniał zatem jeden, wspólny dla wszystkich model społeczeństwa longobardzkiego.

Czy Longobardowie przybyli ze Skandynawii?

Późniejsze przekazy średniowieczne wywodziły Longobardów ze Skandynawii. Historycy często traktowali tę opowieść jako legendę o pochodzeniu, a nie wiarygodne świadectwo rzeczywistej migracji.

Nowe badania nie dowodzą, że Longobardowie jako jednolity lud przebyli bezpośrednią drogę ze Skandynawii do Panonii. Utrudniają jednak całkowite odrzucenie tej tradycji. Według historyka Waltera Pohla część przybyszów z północy wykazywała istotne pokrewieństwo ze Skandynawią, porównywalne z pochodzeniem rozpoznawanym we współczesnych północnych Niemczech.

Wniosek pozostaje ostrożny: nie można na jego podstawie stwierdzić, że wszyscy Longobardowie pochodzili ze Skandynawii. Wyniki sugerują natomiast, że wiele osób związanych z ich ekspansją miało skandynawskich przodków.

DNA pozwala śledzić biologiczne pokrewieństwo i geograficzne pochodzenie, ale nie rozstrzyga o tożsamości etnicznej. Człowiek o północnoeuropejskich korzeniach nie musiał uważać się za Longobarda, podobnie jak potomek mieszkańców dawnej prowincji nie musiał nadal identyfikować się jako Rzymianin.

Nowy porządek wyrósł na granicy imperium

Najważniejszy wniosek z badań dotyczy nie tylko migracji, lecz także sposobu budowania władzy po upadku rzymskich instytucji. Nowy porządek nie został stworzony przez jeden, biologicznie jednorodny lud. Tworzyli go przybysze z północy, potomkowie ludności prowincjonalnej oraz osoby o mieszanym pochodzeniu.

W Hegykő znaczenie miały elitarne rody i biologiczne pokrewieństwo. W Szeleste integracja obejmowała bezpośrednio rodziny i gospodarstwa domowe. Na innych stanowiskach podobne pochówki mogły skrywać jeszcze odmienne relacje społeczne.

Określenie „Longobard” mogło więc oznaczać przede wszystkim przynależność polityczną, obejmującą ludzi o różnym pochodzeniu, a nie biologicznie jednolitą populację. Tłumaczyłoby to także, dlaczego wyniki badań archeologicznych i genetycznych nie zawsze tworzą zgodny obraz. Przedmioty, obyczaje pogrzebowe i lojalność wobec władzy mogły rozprzestrzeniać się niezależnie od przemieszczania całych społeczności.

Panonia po upadku rzymskiej administracji nie była już wyłącznie rzymska, ale nie stała się również jednolicie longobardzka. Na pozostałościach cesarstwa powstawał świat kształtowany przez migracje, siłę militarną, rodzinne sojusze i stopniowe małżeństwa między ludźmi o odmiennych korzeniach. Cmentarzyska znad dawnej granicy Dunaju pokazują, że koniec Rzymu był nie tylko historią politycznego rozpadu, lecz także początkiem nowego, złożonego społeczeństwa Europy Środkowej.


źródło: 

Uniwersytet Stony Brook

Yijie Tian i in., Ujawnienie złożoności formowania się państwa po okresie rzymskim w Panonii z wykorzystaniem starożytnego DNA. Science392,eaec2634(2026). DOI:10.1126/science.aec2634

fot. Muzeum Savaria, Szombathely, Węgry.