Brytyjski plan użycia toksycznego dymu przeciwko USA w wojnie 1812 roku
- Przez kruku --
- Wednesday, 29 Jul, 2026
Nowo odnalezione memorandum wskazuje, że podczas wojny Wielkiej Brytanii ze Stanami Zjednoczonymi rozważano użycie toksycznych oparów przeciwko amerykańskim okrętom, fortyfikacjom lub pozycjom nadbrzeżnym. Autorem projektu był Thomas Cochrane, jeden z najbardziej niekonwencjonalnych oficerów Royal Navy. Do ataku ostatecznie nie doszło, lecz dokument sugeruje, że plan traktowano jako realną możliwość operacyjną.
Memorandum odnalezione w szkockich archiwach
Nieznany wcześniej, 23-stronicowy dokument odnalazł historyk Peter Moore podczas kwerendy w National Records of Scotland. Memorandum, zatytułowane „Statement of Claims”, zostało sporządzone w 1844 roku przez sekretarza Thomasa Cochrane’a. Zawiera również odręczne uzupełnienia i poprawki przypisywane samemu oficerowi.
Dokument opisuje projekt wykorzystania toksycznych oparów przeciwko przeciwnikowi. Nie był to jedynie ogólny pomysł dotyczący przyszłych eksperymentów wojskowych. Z treści memorandum wynika, że możliwość zastosowania nowej broni rozpatrywano w konkretnych warunkach wojny prowadzonej przeciwko Stanom Zjednoczonym.
Cochrane miał odegrać w planowanej operacji szczególną rolę. Znał techniczne zasady przygotowania broni i sposób jej rozmieszczenia, dlatego jego obecność w składzie brytyjskiej floty działającej u wybrzeży Ameryki Północnej uznawano za konieczną.
Toksyczny dym zamiast ognia artyleryjskiego
Projekt przewidywał podpalenie specjalnie przygotowanych jednostek przewożących duże ilości siarki oraz innych materiałów palnych. Powstający podczas spalania gęsty, toksyczny dym miał być kierowany w stronę nieprzyjacielskich okrętów, fortów lub stanowisk nadbrzeżnych.
Celem nie było bezpośrednie zniszczenie przeciwnika za pomocą ognia artyleryjskiego. Opary miały obezwładniać załogi, zmuszać obrońców do opuszczania stanowisk i umożliwiać przełamanie umocnień, które w zwykłych warunkach byłyby trudne do zdobycia.
Cochrane uważał, że broń wykorzystująca toksyczny dym mogłaby omijać tradycyjne zabezpieczenia wybrzeża. Jej skuteczność zależałaby jednak od wielu czynników, w tym kierunku wiatru, warunków atmosferycznych i odpowiedniego rozmieszczenia statków.
Inspiracja znaleziona na Sycylii
Według memorandum pomysł narodził się po wizycie Cochrane’a na Sycylii w 1811 roku. Oficer miał tam obserwować niebezpieczne gazy występujące podczas wydobycia siarki. Dostrzegł w nich możliwość stworzenia nowego rodzaju broni przeznaczonej do atakowania okrętów i fortyfikacji.
Propozycję przedstawiono następnie tajnemu komitetowi, w którego skład mieli wchodzić wysocy rangą wojskowi, książę Yorku oraz książę regent, późniejszy król Jerzy IV. Członkowie komisji uznali, że opracowana metoda mogłaby być niezwykle trudna do odparcia.
Zainteresowaniu towarzyszyły jednak poważne obawy. Ujawnienie technologii mogło pozwolić przeciwnikom Wielkiej Brytanii na wykorzystanie podobnej broni przeciwko jej portom i koloniom. Cochrane otrzymał więc polecenie zachowania projektu w ścisłej tajemnicy.
Wojna ze Stanami Zjednoczonymi stworzyła okazję do ataku
Możliwość zastosowania toksycznego dymu pojawiła się w czasie wojny prowadzonej przez Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Wuj Thomasa, wiceadmirał Alexander Cochrane, został mianowany głównodowodzącym brytyjskich sił morskich działających w Ameryce Północnej.
Thomas Cochrane miał służyć jako jego kapitan flagowy i objąć stanowisko na okręcie HMS „Tonnant”. W memorandum twierdził, że wiceadmirał rozumiał znaczenie proponowanej metody i zamierzał ją zastosować, gdyby pozwoliły na to warunki militarne.
Nie udało się jednak jednoznacznie ustalić celu planowanej operacji. Dokument wywołał przypuszczenia, że atak mógł zostać wymierzony w Nowy Jork, Baltimore albo Nowy Orlean. Wszystkie te miejsca miały znaczenie strategiczne, lecz żaden z zachowanych rozkazów nie potwierdza, że którekolwiek z nich zostało ostatecznie wybrane.
Memorandum nie dowodzi również, że wydano bezpośredni rozkaz przeprowadzenia ataku. Pokazuje natomiast, że użycie toksycznego dymu rozważano w kontekście rzeczywistego konfliktu, a nie wyłącznie jako hipotetyczne rozwiązanie techniczne.
Skandal, który przekreślił wojskowe plany
Projekt upadł, zanim Thomas Cochrane zdołał przepłynąć Atlantyk. W 1814 roku został skazany w związku z poważnym oszustwem na londyńskiej giełdzie papierów wartościowych. Usunięto go ze służby w Royal Navy, co uniemożliwiło mu dołączenie do floty północnoamerykańskiej.
Wojna była kontynuowana bez zastosowania opracowanej przez niego broni. Brytyjskie siły zdobyły i spaliły Waszyngton, niszcząc między innymi Biały Dom oraz inne budynki publiczne. Później poniosły jednak dotkliwą klęskę pod Nowym Orleanem, krótko przed zakończeniem konfliktu.
Cochrane utrzymywał, że wynik wojny mógłby być inny, gdyby pozwolono mu wykorzystać toksyczne opary. Pozostało to jednak twierdzeniem autora projektu, którego metoda nigdy nie została sprawdzona w warunkach bojowych.
Czy byłby to pierwszy atak chemiczny w historii?
Odnalezione memorandum przedstawiano jako świadectwo planu, który mógł doprowadzić do pierwszego w dziejach ataku z użyciem broni chemicznej. Takie określenie wymaga jednak ostrożności.
Toksyczny dym i trujące substancje były wykorzystywane w działaniach wojennych na długo przed XIX wiekiem. Dowody archeologiczne z Dura-Europos na terenie dzisiejszej Syrii wskazują, że około 256 roku siły perskich Sasanidów mogły spalić siarkę i asfalt w tunelu oblężniczym. Powstałe opary miały udusić rzymskich obrońców.
Incydent ten został opisany przez archeologa Simona Jamesa jako jeden z najwcześniejszych udokumentowanych archeologicznie przypadków użycia środka, który współcześnie można byłoby zaklasyfikować jako broń chemiczną.
Projekt Cochrane’a nie byłby więc pierwszym przypadkiem zastosowania toksycznych substancji podczas walki. Mógł jednak stać się jednym z najwcześniejszych nowożytnych ataków gazowych przeprowadzonych na morzu, a zarazem próbą wykorzystania trujących oparów na dużą skalę operacyjną.
Za początek nowoczesnej wojny chemicznej na wielką skalę uznaje się zazwyczaj niemiecki atak chlorem pod Ypres z 22 kwietnia 1915 roku. Plan Cochrane’a powstał ponad sto lat wcześniej.
Oficer, wynalazca i dowódca rewolucyjnych flot
Thomas Cochrane, urodzony w 1775 roku, a zmarły w 1860 roku, został później 10. hrabią Dundonald. Należał do najbardziej śmiałych i niekonwencjonalnych dowódców Royal Navy. Rozgłos przyniosły mu brawurowe operacje morskie prowadzone podczas wojen napoleońskich, ale zajmował się również projektowaniem eksperymentalnych rodzajów broni i opracowywaniem nietypowych metod ataku.
Po odejściu ze służby brytyjskiej pełnił ważne funkcje w marynarkach wojennych Chile i Brazylii. Wspierał także ruchy niepodległościowe w Peru i Grecji. Jego życie oraz morskie wyczyny stały się później jedną z inspiracji dla literackiej postaci Jacka Aubreya.
Peter Moore odnalazł memorandum podczas pracy nad biografią Cochrane’a „A Dangerous Game: Thomas Cochrane’s Life on the Edge”. Zapowiadana publikacja ma przedstawiać karierę oficera, radykała politycznego i dowódcy zaangażowanego w walki prowadzone przez ruchy rewolucyjne i niepodległościowe.
Plan, który pozostał na papierze
Odnaleziony dokument nie rozstrzyga, czy brytyjskie dowództwo podjęło ostateczną decyzję o przeprowadzeniu ataku. Nie wskazuje również jednoznacznie miasta ani pozycji wojskowej, która miała zostać wybrana jako cel.
Memorandum pokazuje jednak, że na początku XIX wieku koncepcja użycia toksycznego dymu wyszła poza sferę osobistych rozważań wynalazcy. Była analizowana przez ludzi związanych z najwyższymi szczeblami brytyjskiej administracji i dowództwa wojskowego, a podczas wojny ze Stanami Zjednoczonymi pojawiła się możliwość jej praktycznego zastosowania.
Ostatecznie o losach projektu nie przesądziły ani względy techniczne, ani sprzeciw wobec jego niszczycielskiego charakteru. Zdecydował upadek kariery człowieka, który wiedział, jak przygotować broń. Plan pozostał tajemnicą ukrytą w dokumentach, świadectwem jednej z dróg, którymi mogła podążyć wojna morska ponad sto lat przed pojawieniem się broni chemicznej na polach bitew pierwszej wojny światowej.
źródło: James, S. (2011). Fortele, walka i „wojna chemiczna” w kopalniach oblężniczych Dura-Europos. American Journal of Archaeology, 115(1), 69–101. https://doi.org/10.3764/aja.115.1.0069

